I tak się jakoś złożyło że ponownie panna Zuzanna postanowiła mi pozować. Oczywiście musiałam spełnić najpierw listę jej poleceń...zabawa była dość udana ale szybko się skończyła....Usłyszałam tylko: "Mamo, jestem już BARDZO zmęczona...." co widać zresztą poniżej:)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz