23.01.2010

                 Dziś był mój wielki dzień...pierwszy raz fotografowałam nie Zuzię i nie Zosię tylko Ewę:). Była to zupełnie spontaniczna sesja. Dom był pełen dzieci i gości jak to zazwyczaj bywa na spotkaniach rodzinnych. Jednak w angielskim stylu udało nam się zniknąć prawie niezauważone przez nikogo. Efekty poniżej.









1 komentarz:

  1. piękne zdjęcia i piękna modelka :) najbardziej mi się podoba zdjęcie na samym dole. jest super! Hanka

    OdpowiedzUsuń